Najnowsze wpisy


sty 08 2003 czego ???
Komentarze: 1

Zaczal sie nowy rok, a mnie jakies zniechecenie dopadlo.

W pracy nie moge sie zalogowac na blog, troche to juz irytujace, ciagle jakies bledy na stronach, ale przypominac ze platnosc wypadaloby zrobic to i owszem. A ja sie pytam za co? Za irytacje, ze znow cos nie dziala?

W zyciu, jakas nostalgia...ciagle ktos znika, jakas ogolna tendencja do konczenia wszystkiego, znajomosci, blogow, zycia...Wszyscy zajeci, szkola - bo niedlugo polrocze , praca - bo bilanse i inwentaryzacje, a zycie przecieka nam miedzy palcami...

Tez mi sie nic nie chce, upilabym sie, ale ilez mozna? Uprawialabym sex, ale maz mowi , ze go zamecze :-), Kochanka mialabym, ale na dluzsza mete to meczace, Porozmawialabym, ale ilez mozna gadac bez sensu, a nawet z sensem....Chyba do pociagu bylejakiego bym wsiadla i pojechala gdzies gdzie slonce i + 30 stopni...

Nie to nie ZNP  :-)   jestem juz po...

dont : :
gru 26 2002 smarkate święta
Komentarze: 1

I po swietach, jutro do pracy...

Mialy byc inne,  mielismy odwiedzic rodziny, znajomych, a skonczylo sie na siedzeniu w domu. Meza rozlozylo mi kompletnie, w Wigilie jeszcze jakos sie trzymal, ale wczoraj i dzis juz nawet na oczy nie widzi. Tak ma, ze jak jest przeziebiony to rzuca mu sie na oczy i dostaje swiatlowstretu. Wiec juz oczywiste bylo, ze z takim prątkującym i smarkatym facetem nigdzie nie bede wedrowac.

Coraz czesciej mysle o tym jaki byl ten rok. Jakas nostalgia mnie naszla, moze to te melodie w radiu, a moze inne blogi na ktorych tez jakos tak podsumowujaco caly rok. Troche dziwnie bylo, momentami fascynujaco, ale chyba za bardzo sie zamotalam...ale moze o tym kiedy indziej, do konca roku jeszcze ciut, jeszcze czas na wspomnienia :-)

dont : :
gru 23 2002 Wesołych Świąt
Komentarze: 2
dont : :
gru 21 2002 sen
Komentarze: 2

Juz dawno nic mi sie nie snilo, a dzis w nocy mialam tak bardzo wyrazisty sen, sen ktory zapamietalam i ktory bladzi mi po myslach do teraz... 

Snilo mi sie, ze kocham sie z jakims obcym mezczyzna, obcym ale ze swiadomoscia, ze jednak skads go znam. Potem kapalismy sie w cieplym morzu, tuz przy brzegu, ale fale byly tak ogromne, iz mimo, ze nie chcielismy sie oddalac, wynosily nas coraz bardziej w glab morza, dalej i dalej....

W tym snie czulam cieplo wody, jej wilgoc, widzialam jej kolor, woda byla metna i szaro niebieska. Wielka fala wynosila mnie na jej grzbiet, a woda zalewala lekko usta. Plynac myslalam, czy uda mi sie dotrzec do brzegu, czulam lekkie zmeczenie rak....

Moze powinnam sobie sennik kupic :-)

dont : :
gru 18 2002 wyciszenie
Komentarze: 3

Jakos tak ciezko pisac po dluzszej przerwie. Net w domu mi nie dzialal, a w pracy ciagle brak dostepu do wpisywania notek. Zrobil mi sie przymusowy odwyk od sieci, ale moze to i dobrze. Troche sie zakrecilam juz. Chyba juz nawet za bardzo. Wirtualne romanse, moze i sa mile :-), ale na dluzsza mete nie wychodza na zdrowie. Przez ten przymusowy odwyk uspokoilam troche serce i mysli, chwala ci adminie, ze czuwasz nade mna :-).

dont : :